2010Flash, intro i „Skip intro”
Zaczynałem, kiedy strona bez animowanego wejścia wyglądała na niedokończoną. Flash, szablony MotoCMS, muzyka w tle i przycisk „pomiń intro”, w który i tak wszyscy klikali. Nauczyło mnie to jednego: efekt, który przeszkadza w dotarciu do treści, jest wadą, nie zaletą.
2010+Dreamweaver, Pajączek i HTML pisany ręcznie
Równolegle — tabele, spacer.gif i kod klepany w Pajączku i Dreamweaverze. Bez frameworków, bez wtyczek. Do dziś rozumiem, co przeglądarka robi z każdą linijką, i dlatego moje strony są lekkie.
JoomlaPierwsze CMS-y dla klientów
Klient chciał sam zmieniać treści, więc przyszła Joomla. Pierwsze panele administracyjne, pierwsze aktualizacje, pierwsze włamania na nieaktualizowane strony. Stąd wziął się mój nawyk: strona bez opieki to tykająca bomba.
WordPressLata WordPressa, page builderów i e-commerce
WordPress wygrał, bo dawał klientom wolność. Przeszedłem przez motywy, page buildery (Oxygen, Bricks), WooCommerce, wielojęzyczność i sklepy w kilku walutach. Zobaczyłem też, ile kosztuje dług technologiczny ciężkich szablonów.
DziśEtch, Automatic.css, automatyzacje i AI
Dziś buduję custom WordPress na Etch i Automatic.css: semantyczny HTML, design system, Core Web Vitals 90+, WCAG AA. Do tego automatyzacje w n8n, integracje z CRM i AI, które tłumaczy, publikuje i porządkuje dane za klienta.
JutroStrony czytane przez AI
Kolejna zmiana już trwa: klienci pytają o firmy ChatGPT i Perplexity, a nie tylko Google. Dlatego buduję strony czytelne dla ludzi, wyszukiwarek i modeli AI — z danymi strukturalnymi, llms.txt i treściami, które odpowiadają wprost na pytania.