Artykuł / dostępność i prawo
European Accessibility Act a Twoja strona i sklep
Michał Czajka ·
Od 28 czerwca 2025 r. w całej Unii obowiązują przepisy European Accessibility Act. W Polsce wdraża je ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. Dla wielu firm oznacza to, że sklep internetowy czy usługa online muszą być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.
Kogo to dotyczy
Przepisy obejmują wybrane produkty i usługi. Z punktu widzenia stron internetowych najważniejsze są:
- usługi handlu elektronicznego, czyli sklepy internetowe i inne serwisy, w których konsument może zawrzeć umowę online,
- usługi bankowe dla konsumentów,
- usługi transportu osobowego (strony i aplikacje przewoźników, sprzedaż biletów),
- e-booki i usługi łączności elektronicznej.
Przepisy chronią konsumentów. Strona typowo wizerunkowa, bez możliwości zakupu, co do zasady nie jest objęta tą ustawą, choć dostępność i tak warto zapewnić, bo pomaga wszystkim użytkownikom i dobrze wpływa na SEO.
Wyjątek dla mikroprzedsiębiorców
Z obowiązków dotyczących usług zwolnieni są mikroprzedsiębiorcy, czyli firmy zatrudniające mniej niż 10 osób, których roczny obrót lub suma bilansowa nie przekracza 2 mln euro. Mały sklep prowadzony przez kilka osób zwykle mieści się w tym wyjątku. Firma, która urośnie powyżej tych progów, musi dostosować sklep.
Jeśli nie masz pewności, czy Twoja firma jest objęta przepisami, sprawdź to z prawnikiem. Ja zajmuję się stroną techniczną: oceną, co na stronie nie spełnia wymagań, i poprawkami.
Jakie wymagania musi spełnić strona
Ustawa odwołuje się do zasad dostępności, które w praktyce mierzy się według standardu WCAG (Web Content Accessibility Guidelines) na poziomie AA. Najczęstsze problemy, które spotykam w sklepach:
- zdjęcia produktów bez tekstów alternatywnych,
- zbyt mały kontrast tekstu, np. jasnoszare ceny na białym tle,
- formularze bez etykiet pól i z komunikatami błędów, których nie odczyta czytnik ekranu,
- koszyk i proces zamówienia, którego nie da się przejść samą klawiaturą,
- okienka (pop-upy), których nie da się zamknąć bez myszy,
- filmy bez napisów.
Oprócz tego sklep powinien zawierać informację o tym, jak spełnia wymagania dostępności.
Kto pilnuje przepisów
Ustawa przewiduje nadzór organów państwa i kary administracyjne za niespełnienie wymagań. Konsument może też złożyć skargę. Nadzór nie musi zacząć się od kontroli, bardzo często zaczyna się od zgłoszenia klienta, który nie mógł złożyć zamówienia.
Jak się do tego zabrać
- Audyt. Przegląd strony narzędziami automatycznymi (np. Lighthouse, WAVE) i ręczny test z klawiaturą i czytnikiem ekranu. Narzędzia automatyczne wyłapują tylko część problemów.
- Lista poprawek uporządkowana według wpływu na zakup: najpierw koszyk, formularze i płatność, potem treści.
- Poprawki w szablonie i treściach. Część zmian jest techniczna, część po stronie redakcji (teksty alternatywne, napisy do filmów).
- Informacja o dostępności na stronie i procedura zgłaszania problemów.
W nowych projektach nie trzeba niczego dostosowywać po fakcie, bo dostępność planuje się od początku. W moich wdrożeniach poziom WCAG AA jest standardem w każdym pakiecie, a ta strona przechodzi audyt Lighthouse z wynikiem 100 w kategorii dostępności.
Dostępność to też lepsze SEO
Wiele wymagań dostępności pokrywa się z tym, czego potrzebuje Google: poprawna struktura nagłówków, opisy obrazów, czytelne linki, szybkie ładowanie. Strona dostępna dla czytnika ekranu jest też łatwiejsza do zrozumienia dla wyszukiwarek i modeli AI, o czym piszę w tekście o tym, jak sprawić, by ChatGPT polecał Twoją firmę.
Jeśli prowadzisz sklep, zobacz też porównanie WooCommerce i Shopify, bo wybór platformy wpływa na to, ile możesz poprawić sam.